Stacja ładowania na parkingu firmowym – jak dobrze zaplanować inwestycję?

Sam zakup ładowarki do samochodu elektrycznego jest dziś prosty. Znacznie trudniejsze jest takie zaplanowanie całej inwestycji, żeby urządzenie rzeczywiście pasowało do parkingu, instalacji elektrycznej i sposobu funkcjonowania firmy. Bo stacja 22 kW zamontowana tam, gdzie samochód stoi osiem godzin, może okazać się świetnym rozwiązaniem. Ale równie dobrze może być niepotrzebnie przewymiarowana. Z kolei jedna ładowarka na parkingu, na którym za dwa lata pojawi się kilkanaście aut elektrycznych, szybko stanie się wąskim gardłem.
Dlatego montaż stacji ładowania na parkingu firmowym warto zacząć nie od wyboru modelu urządzenia, ale od kilku decyzji technicznych. Jaką moc można wykorzystać? Ilu użytkowników będzie korzystać z ładowania? Jak długo samochody stoją na parkingu? Czy będą to auta pracowników, flota przedsiębiorstwa, czy również pojazdy klientów?
Dopiero odpowiedzi na te pytania pokazują, jaka infrastruktura EV rzeczywiście ma sens.
Materiał partnera
Dlaczego stacja ładowania na parkingu firmowym przestaje być dodatkiem?
Samochody elektryczne oraz hybrydy plug-in coraz częściej trafiają do flot przedsiębiorstw, ale rośnie również liczba pracowników i klientów przyjeżdżających do firmy własnym samochodem z wtyczką.
Własny punkt ładowania rozwiązuje kilka problemów jednocześnie. Samochód flotowy może odzyskiwać energię wtedy, gdy i tak stoi pod siedzibą przedsiębiorstwa. Pracownik może ładować auto podczas dnia pracy, a klient lub gość nie musi szukać publicznej ładowarki w okolicy.
Dobrze zaprojektowana infrastruktura pozwala ponadto kontrolować dostęp, mierzyć zużycie energii oraz określać, kto i na jakich zasadach może korzystać ze stacji.
Jest też mniej oczywista korzyść: przygotowanie parkingu na rozwój elektromobilności.
Jeżeli przedsiębiorstwo buduje lub modernizuje parking, wykonanie tras kablowych, przepustów i miejsca na kolejne obwody właśnie teraz może kosztować niewiele w porównaniu z ponownym rozbieraniem nawierzchni za kilka lat.
Krótko mówiąc: nawet jeżeli dziś potrzebna jest jedna ładowarka, projekt warto przygotować tak, jakby za kilka lat miało być ich pięć.
Od czego zacząć projekt stacji ładowania do firmy?
Najczęstszy błąd wygląda mniej więcej tak: ktoś wybiera urządzenie, zamawia je, a dopiero później elektryk ma odpowiedzieć na pytanie, jak właściwie je zasilić.
Kolejność powinna być odwrotna.
Najpierw trzeba sprawdzić instalację elektryczną i możliwości energetyczne obiektu. Dopiero później dobiera się urządzenie.
Znaczenie mają przede wszystkim:
- moc przyłączeniowa obiektu i dostępna rezerwa,
- charakterystyka istniejącej instalacji elektrycznej,
- odległość parkingu od rozdzielnicy,
- liczba planowanych punktów ładowania,
- sposób korzystania z parkingu.
Nie wystarczy więc sprawdzić, czy „w rozdzielnicy jest wolny bezpiecznik”. Stacja ładowania jest odbiornikiem pracującym przez długi czas ze znacznym obciążeniem. Instalacja zasilająca musi być zaprojektowana właśnie z takim zastosowaniem w głowie.
11 kW czy 22 kW? Więcej nie zawsze znaczy lepiej
To jedna z najczęstszych decyzji przy wyborze stacji AC.
Ładowarki o mocy 11 kW są bardzo dobrym rozwiązaniem dla samochodów pozostających na parkingu przez kilka godzin. W ciągu typowego dnia pracy mogą dostarczyć do akumulatora znaczną ilość energii, dlatego w wielu biurach, magazynach czy zakładach produkcyjnych większa moc nie jest konieczna.
Stacja 22 kW może mieć sens tam, gdzie pojazdy zmieniają się częściej albo przedsiębiorstwo dysponuje odpowiednią rezerwą mocy.
Trzeba jednak pamiętać o jeszcze jednym ograniczeniu: maksymalnej mocy ładowania AC samego samochodu.
Jeżeli pokładowa ładowarka pojazdu obsługuje maksymalnie 11 kW, podłączenie go do punktu 22 kW nadal oznacza ładowanie z mocą do 11 kW. Dotyczy to również wielu hybryd plug-in, które często przyjmują jeszcze mniejszą moc.
Dlatego przeglądając stacje ładowania samochodów elektrycznych, warto dobierać urządzenie nie tylko do parametrów instalacji, ale również do samochodów, które rzeczywiście będą z niego korzystać.
A może szybka stacja DC?
W niektórych firmach zdecydowanie tak. W innych będzie to kosztowna armata na muchę.
Stacje DC mają największy sens tam, gdzie samochód musi odzyskać dużą ilość energii w krótkim czasie. Dotyczy to między innymi flot intensywnie wykorzystywanych w ciągu dnia, samochodów dostawczych czy punktów obsługujących dużą rotację pojazdów.
Jeżeli natomiast samochód pracownika stoi przed biurem od 8:00 do 16:00, czas przestaje być problemem. Znacznie ważniejsze stają się liczba dostępnych stanowisk i rozsądne wykorzystanie mocy.
W praktyce dla wielu parkingów firmowych lepiej sprawdza się kilka punktów AC niż jedna bardzo szybka stacja DC.
Ciekawym rozwiązaniem przy większych flotach jest także infrastruktura mieszana: podstawowe ładowanie odbywa się na stanowiskach AC, natomiast stacja DC pełni funkcję szybkiego punktu dla samochodów, które muszą pilnie wrócić do pracy.
Nie masz 100 kW wolnej mocy? To jeszcze nie przekreśla inwestycji
Wyobraźmy sobie parking z pięcioma stacjami 22 kW. Matematyka mówi 110 kW.
Czy oznacza to, że firma musi mieć dokładnie tyle dodatkowej mocy przyłączeniowej?
Niekoniecznie.
W dobrze zaprojektowanych instalacjach stosuje się systemy zarządzania mocą, czyli load balancing. Pozwalają one regulować pobór energii przez poszczególne punkty ładowania w zależności od dostępnej mocy.
Jeżeli w danym momencie inne urządzenia w budynku pobierają dużo energii, ładowarki mogą automatycznie ograniczyć swoją moc. Kiedy zapotrzebowanie obiektu spada, dostępna energia może ponownie zostać skierowana do samochodów.
Podobnie można dzielić moc pomiędzy kilka pojazdów.
To ważne, ponieważ moc przyłączeniowa jest zasobem. Nie zawsze najlepszą odpowiedzią jest jej natychmiastowe zwiększanie. Czasem najpierw warto sprawdzić, czy istniejącą moc można wykorzystać inteligentniej.
Gdzie zamontować stację ładowania na parkingu?
Lokalizacja urządzenia wpływa nie tylko na wygodę użytkowników, ale również na koszt całej inwestycji.
Im dalej od źródła zasilania, tym więcej kabla, wykopów, tras kablowych i prac odtworzeniowych. Z drugiej strony ustawienie ładowarki tuż przy rozdzielnicy, ale w miejscu niewygodnym dla samochodów, również trudno uznać za sukces.
Trzeba znaleźć rozsądny kompromis.
Na parkingu zewnętrznym należy zaplanować sposób montażu urządzenia, ochronę przed uderzeniem samochodu oraz prowadzenie przewodu tak, żeby nie utrudniał ruchu pieszych. W praktyce stosuje się odpowiednie fundamenty, słupki, odboje lub inne elementy ochronne.
Sama stacja również musi być przystosowana do warunków, w których będzie pracować – deszczu, mrozu, wysokiej temperatury i codziennej eksploatacji.
Warto pamiętać, że infrastruktura ładowania działa zwykle przez wiele lat. To nie jest miejsce na rozwiązania w stylu „przewód jakoś przeciągniemy za donicą”.
Jedna czy dwie stacje? Lepiej pomyśleć o parkingu docelowym
Dobrze zaprojektowana infrastruktura powinna dawać możliwość rozbudowy.
Jeżeli obecnie firma posiada dwa samochody elektryczne, nie oznacza to, że za trzy lata nadal będą dwa. Dlatego na etapie pierwszej inwestycji warto przewidzieć większą liczbę stanowisk.
Nie oznacza to konieczności natychmiastowego zakupu wszystkich urządzeń.
Często wystarczy przygotować:
- trasy kablowe pod kolejne miejsca,
- odpowiednią rezerwę w rozdzielnicy,
- fundamenty lub miejsca montażowe,
- sieć komunikacyjną,
- system zarządzania przygotowany do obsługi większej liczby punktów.
Pierwszego dnia można uruchomić dwie stacje, a kolejne dokładać wraz z rosnącym zapotrzebowaniem.
Właśnie tak powinno wyglądać perspektywiczne projektowanie parkingu.
Dostęp do stacji i rozliczanie energii – funkcje, które w firmie naprawdę się przydają
W prywatnym garażu zwykle wiadomo, kto korzysta z wallboxa. Na firmowym parkingu sytuacja jest bardziej skomplikowana.
Dlatego przy wyborze urządzenia warto zwrócić uwagę na możliwość autoryzacji użytkowników, np. kartami RFID, oraz przypisywania sesji ładowania do konkretnej osoby lub samochodu.
Przy większych instalacjach przydatne są również:
- monitoring stacji przez internet,
- raportowanie zużycia energii,
- możliwość zdalnego uruchamiania i zatrzymywania sesji,
- zarządzanie uprawnieniami użytkowników,
- integracja z systemami do obsługi infrastruktury EV.
Jeżeli w przyszłości firma będzie chciała rozliczać energię z pracownikami albo udostępnić ładowanie klientom, odpowiednie oprogramowanie może oszczędzić sporo problemów.
I tutaj dochodzimy do ważnej zasady: stację warto wybierać nie tylko na podstawie parametrów elektrycznych. Dzisiaj ładowarka jest również urządzeniem sieciowym i elementem większego systemu.
Czy stacja dla klientów jest tym samym co stacja dla floty?
Nie.
Punkt używany wyłącznie przez samochody przedsiębiorstwa funkcjonuje w innym modelu niż stacja dostępna dla klientów czy wszystkich kierowców.
Jeżeli infrastruktura ma być ogólnodostępna, pojawiają się dodatkowe wymagania związane z jej uruchomieniem, sposobem świadczenia usługi ładowania, oprogramowaniem oraz formalnościami.
Dlatego już podczas projektowania warto jasno ustalić, czy stacja będzie:
wyłącznie firmowa
Dostępna dla określonych pojazdów lub pracowników, np. po autoryzacji kartą.
przeznaczona dla pracowników i gości
Dostęp może być kontrolowany, ale grupa użytkowników będzie większa.
ogólnodostępna
Może wymagać przygotowania inwestycji do funkcjonowania jako publiczna infrastruktura ładowania.
To nie jest detal, który dobrze zostawić na dzień uruchomienia urządzenia.
Instalacja elektryczna i zabezpieczenia – tutaj nie warto szukać skrótów
Stacja ładowania powinna mieć prawidłowo zaprojektowany obwód zasilający oraz odpowiednie zabezpieczenia.
Znaczenie mają między innymi ochrona przeciwporażeniowa, zabezpieczenia nadmiarowoprądowe, dobór wyłącznika różnicowoprądowego, przekrój przewodów, sposób uziemienia oraz warunki pracy samego urządzenia.
Po wykonaniu instalacji należy również przeprowadzić wymagane pomiary elektryczne.
Przy parkingach zewnętrznych dochodzi ochrona mechaniczna urządzenia. Stacja ustawiona dokładnie na wysokości zderzaka dostawczaka bez żadnego zabezpieczenia może mieć dość krótką karierę.
I właśnie dlatego montaż stacji ładowania powinien być traktowany jako wykonanie instalacji elektrycznej, a nie jak przykręcenie kolejnego urządzenia do ściany.
Jak podejść do całej inwestycji krok po kroku?
W dobrze przeprowadzonym projekcie kolejność jest dość logiczna.
Najpierw analizuje się potrzeb
