Druk 3D w domowym warsztacie: kiedy filament przestaje wystarczać
Drukarka 3D na filament stała się w wielu domowych warsztatach tym, czym kiedyś była wiertarka stołowa: narzędziem, po które sięga się bez zastanowienia. Uchwyt na narzędzia, zaślepka do mebla, prowadnica do piły, obudowa czujnika do automatyki ogrodowej – takie rzeczy powstają w kilka godzin i kosztują niewiele. Im dłużej jednak pracuje się z technologią FDM, tym wyraźniej widać jej granice. Warstwy nakładane jedna na drugą tworzą strukturę, która dobrze znosi obciążenia w płaszczyźnie druku, ale potrafi pęknąć wzdłuż linii warstwy, gdy siła działa w poprzek. Drobne gwinty, cienkie zatrzaski i elementy wymagające dokładności lepszej niż dwie dziesiąte milimetra wychodzą różnie,…
