Paroizolacja poddasza i szczelność – gdzie ucieka para
Paroizolacja poddasza przestaje działać głównie wtedy, gdy ma choćby kilka nieszczelności przy łączeniach i przejściach instalacji, bo para „jedzie” z powietrzem i potrafi wcisnąć się w szczeliny rzędu 1–2 mm. Najpierw sprawdzam newralgiczne miejsca (skosy, okna, kominy, puszki), potem doszczelniam taśmami i masą, a na końcu robię prosty test dymem lub termowizją w chłodny dzień. Przy okazji pilnuję wilgotności 40–60% w łazience i kuchni, bo wtedy warstwa paroszczelna, czyli bariera pary, ma dużo łatwiej. Efekt ma być prosty: sucha wełna i spokojniejsza głowa, a przy okazji zwykle lepszy komfort i niższe straty ciepła.
